loading

Ponad 10 lat doświadczenia w produkcji oświetlenia solarnego.rebacca@litelsolar.com +86 20 36028881

Sprzedawcy są zirytowani – i współczujący – liczbą bezdomnych napływających do centrum handlowego Sylmar – lampy solarne

 Sprzedawcy są zirytowani – i współczujący – liczbą bezdomnych napływających do centrum handlowego Sylmar – lampy solarne

Właścicielka kwiaciarni Bonnie Bernard znalazła go siedzącego za śmietnikiem w centrum handlowym Sylma, ubranego w bluzę z kapturem.
Lipcowy upał i spojrzenie na ścianę z pustaków. Był nowy.
Czy będzie okropnym człowiekiem?
„Jak długo tu jesteś?” zapytała.
Zdjął kaptur, odsłaniając tłustą, czarną grzywę i niewdzięczny uśmiech.
„Tydzień” – powiedział.
Jego imię to Angel.
Angel powiedział, że stracił pracę w budownictwie w North Hollywood i musiał opuścić dom.
Nie potrafił wyjaśnić, w jaki sposób on i jego żona Cecilia trafili do centrum handlowego Gladstone Mall w północnej części Doliny San Fernando.
Często jest tak, że nieproszeni ludzie odchodzą na zawsze.
Rosnące liczby-
Długi szereg przedsiębiorstw na północ od autostrady nr 210.
Przychodzą skądś, znajdują miejsce pełne rzeczy do swojego wózka na zakupy i osiedlają się.
Tego dnia jej sklep miał kiepski interes. Kwiaty 4-
Bernard zatem poświęcił czas na realizację misji: wspieranie kampanii na rzecz uzbrojonych strażników.
Powiedziała Angelowi: „Wkrótce właściciel przyśle tu strażnika, który cię wypuści”.
"Co więc zamierzasz zrobić?"
Bernard chciała, żeby Angel poszedł, ale nie chciała, żeby stała mu się krzywda.
Doszło do konfliktu między nią a innymi biznesmenami w centrum: ją zszokowała brudna i bezprawna praca bezdomnych, ale czuła współczucie, a nawet bliskość do niektórych osób, z którymi była długotrwale związana.
Bernard zna ich, ich historie życia i osobowości, tak jak zna drugą grupę klientów od ponad 23 lat.
A Jakub, będąc nastolatkiem, zawsze pytał, czy ktoś widział jego matkę, bo był bezdomny.
I Max, ten okropny facet z torreadorem.
I Tatiana z Rosji, dyrektorka ds. społecznych.
Niektórych nieznanych osób, jak na przykład mężczyzny, którego nogę ugryzł buldog Maxa, nigdy więcej nie widziano.
Richard, starszy człowiek-
Czas jest również obecny w umyśle Bernarda.
Powiedziała, że ​​zameldował się w pobliskim hotelu Oliver.
Gdy wróciła na ulicę i odwiedziła UCLA Medical Center, martwiła się, że mężczyzna nie żyje, ponieważ chciał zostać sam ze swoim psem.
Na każdym przystanku w tym pełnym chaosu centrum handlowym pytała: „Widziałeś kiedyś Richarda?
:: Gladstone Center to niewielki fragment krajobrazu bezdomnych w Silmie. To półwiejska społeczność licząca 90 000 mieszkańców. Niegdyś słynęła z rozległego ogrodu oliwnego.
Silma to tylko mała część Los Angeles. A.
Główne usługi podmiejskie są słabo rozwinięte, a mieszkańcy i przedsiębiorstwa muszą polegać głównie na sobie, aby dostosować się do coraz większych zakłóceń w życiu.
Według statystyk Los Angeles Homeless Services Authority z 2015 r. na ulicach Silmy mieszkało 472 osoby.
Mieszkańcy i przedsiębiorcy twierdzą, że liczba ta oznacza znaczący wzrost w porównaniu z ostatnimi dwoma latami.
Rozprzestrzenianie się bezdomnych w miastach-
Powszechnie wiadomo, że koncentracja slumsów w centrach miast, w miejscach takich jak Silma, jest wewnętrznie sprzeczną działalnością publiczną i prywatną, która integruje humanitaryzm i egoizm.
Ciekawe motywy.
W kilku kościołach działają banki żywności.
„Tymczasowy” samochód policji Los Angeles patroluje teren, aby zdobyć informacje o osobach bezdomnych oraz współpracować z mieszkańcami i właścicielami firm w celu rozwiązania problemów związanych ze zdrowiem i bezpieczeństwem.
Usługi świadczone przez konsultantów ds. pomocy bezdomnym w instytucjach pomocy bezdomnym są często odrzucane.
Bezdomni tworzą własne społeczności, dzielą się na grupy, pilnują swojego terenu, niektórzy z nich znikają w ciągu dnia, inni siedzą i coś robią, albo po prostu wspominają przeszłość.
Jeden z nich zmarł przed sklepem ze starociami w galerii handlowej.
„Pomagają sobie nawzajem” – powiedział Bernard.
„Oni też okradaja siebie nawzajem.
:: Pierwszym przystankiem Bernarda była świeża i wygodna przystań na wschodnim krańcu centrum handlowego, gdzie kierowniczka Lupe Verazquez powiedziała, że ​​przyłapała Maxa i Tatianę uprawiających seks w łazience.
Podejrzewała, że ​​odbywał się tam również handel narkotykami.
Jej mechanik znalazł worek z rzeczami w przewróconej rurze klimatyzatora.
Stwierdziła, że ​​nie otrzymała większego wsparcia od Franka Mushmela, właściciela ośrodka.
„W zasadzie po prostu kazał nam zadzwonić na policję” – powiedziała.
Wypędzili ich.
Policja jest tutaj.
Ale to nie ma znaczenia. Wrócą.
„Pozwól, że cię zapytam” – Bernard zwrócił się do Villazqueza przed wyjściem.
„Za płotem jest terytorium Richarda, prawda?
„Tak, nadal tam jest” – powiedział Verazquez. „Naprawdę?
Myślałem, że nie żyje.
:: Po zachodniej stronie centrum Sergio Satodo, właściciel sklepu „99-cent”, powiedział Bernardowi, że łączy go luźna relacja z grupą bezdomnych, którzy mieszkali pod samotnym drzewem w alejce za sklepem.
Każdej nocy zapełnia swój wózek zakupowy. -z-
Data spożycia żywności paczkowanej.
Położył go obok zamkniętej żelaznej klatki, która była celem nocnego napadu.
Rozbijają zamki i powodują gnicie żywności.
Charleston zgłosił plan swojemu kierownikowi regionalnemu. Ten odpowiedział, że nie może go zatwierdzić, ponieważ w firmie obowiązuje zasada zakazu darowizn.
Ale otworzył jedno oko i zamknął drugie.
Powiedział: „Wszyscy są zadowoleni”.
Jednak porozumienie o zawieszeniu broni nie poradziło sobie z agresywnymi poszukiwaczami złota tak skutecznie, jak z człowiekiem z dwoma rogami na głowie.
„Niektóre z nich są agresywne” – powiedział.
Poprosiliśmy ich, żeby odeszli.
Jesteśmy przeklęci. Robi się brzydko.
Bernard zapytał Richarda.
„Spotkałem Richarda jakieś dwa tygodnie temu” – powiedział. „Więc żyje. Dobrze.
„: Żal mi tych, którzy powinni mieć gdzie mieszkać. . .
Ale jednocześnie się martwię, bo nie wiem, jak zareagują.
Jedyny kran na słońcu-
Otwórz południowy terminal załadunkowy w pobliżu tylnych drzwi pomieszczenia radiowego.
Nie miała uchwytów, a mosiądz został wypolerowany rękami bezdomnych, którzy nauczyli się ją otwierać.
Catherine Villasco, 26 lat
Stary sklepikarz, słychać to już od drzwi.
Ona nie wyjdzie.
„Żal mi tych, którzy powinni mieć gdzie mieszkać” – powiedziała.
„Jednocześnie jednak się martwię, bo nie wiem, jak zareagują.
Jestem pewien, że chcą tylko zjeść i się wykąpać.
Ale nie masz pewności.
Jej pracownicy namawiali ją, żeby zadzwoniła na policję.
„Nie mam odwagi tego zrobić” – powiedziała Bellasco.
„Naprawdę mam nadzieję, że ktoś będzie mógł im pomóc.
Ale jednocześnie nie chcę, żeby po otwarciu drzwi zastać agresywną osobę.
":: Skończyła się kolej Bernarda na parkingu za centrum handlowym. Dokąd idziesz? " -
To jest centrum recyklingu.
To tylko piwo. -zapach chudego-
Z kasą i kilkoma dużymi kłódkami--
Daj bezdomnym magnes.
Kierownik David Calderon powiedział, że przynieśli plastikowe lub aluminiowe torby, wzięli nagrody w wysokości od 7 do 10 dolarów i odeszli.
Pewnego razu złamali kłódkę, ukradli worek puszek i zanieśli go do innego punktu recyklingu, aby go sprzedać.
Centra recyklingu są również magnesem dla wiadomości.
Lissett Reynaga pracuje w sklepie ze starociami ze swoją matką Silvią, która jest z Calderonem.
Opowiedziała Bernardowi najnowsze wieści o Jacobie.
„Jacob ma rower, ma dziewczynę, ma psa” – powiedziała Renaga.
„Wiesz, kim jest Richard?” – zapytał Bernard.
„Jest pod drzewem” – powiedziała Renaga. „Czy on żyje?
„Oczywiście, że ma swój mały ogródek.
Widziałem go wczoraj rano.
Bernard nie mógł powstrzymać się od śmiechu.
„Myślałem, że umarł, bo wysłano go do Olivevier.
„Teraz jest już dobrze” – powiedział Renaga.
„Przestał pić rok temu.
Ale stracił swojego chihuahua.
Zostawił szczeniaka przed domem Danny'ego.
Poszedł do łazienki.
Bernard podeszła do skraju parkingu, gdzie znalazła zacienioną niszę z ogrodem, dywanem na ziemi i pochyloną niszą. - do i kanapą. Smukła, słoneczna-
Pragnienie postaci, z jakimś szarym uderzeniem-
Złote włosy owinięte w dużą chustkę leżały na sofie.
Richard jest w domu.
Przywitał gości z uśmiechem i z dumą pokazał słowo „Zhi”, które namalował na papierze woskowym.
Zagman, który dostarcza warzywa ze swojego ogrodu, chwali się swoimi lampami solarnymi.
„Te, które kupiłem dziewięćdziesiątego dziewiątego-
Gałęzie są budowane kawałek po kawałku. " powiedział.
„Rośliny pomidorów wyglądają ładnie, gdy się je podpala w nocy.
Powiedział, że mieszka tam od trzech lat, ale nie sądzi, że to będzie pobyt stały.
„Planuję wyjechać w przyszłym roku” – powiedział.
„Zabieram trzy konie w podróż po Stanach Zjednoczonych.
:: Dwa tygodnie po tym, jak Bernard odwiedziła swojego partnera biznesowego, jej szef, Mushmel, zatrudnił specjalistę od bezpieczeństwa z prywatnej firmy ochroniarskiej.
Dzięki szybkiej reakcji regularnych patroli i uzbrojonej prywatnej ochronie, centra handlowe przyjęły zasadę zerową.
Status tolerancji.
Wytatuowany mężczyzna w brudnych dżinsach siedział przed „Fresh and Easy” i CPL.
Wezwano eksperta ds. bezpieczeństwa Johnny'ego Cardosę.
W ciągu kilku minut ostrzegł mężczyznę i pozwolił mu odejść.
Relaks w okolicy galerii handlowej jest oczywisty.
Tylko 99 centów – powiedział kierownik sklepu, który stwierdził, że nie musi co wieczór opuszczać food trucka, aby uniemożliwić bezdomnym włamanie się do jego śmietnika w celu zabrania śmieci.
„Już ich nie ma” – powiedział.
Angel i Cecilia nie mieli łatwego życia.
Przenieśli swoje rzeczy na chodnik na Glaston Street i odmówili odejścia.
Zostali ostrzeżeni i aresztowani przez służby ochrony.
Nie pojawili się na rozprawie, więc zostali ponownie aresztowani, razem z Jakubem.
Jakub powrócił, ale nikt nie widział anioła ani Sycylii.
Richard nie obudził się, ale zniknął.
Teraz jego miejsce zajmuje jego brat Tracy.
Tracy powiedziała, że ​​Richard był w Las Vegas.
Ale nie powiedział dlaczego.
„Nie rozmawiam z gazetami” – powiedział. doug. smith@latimes.
Wielki czytelnik spowolnił historię Indii za pomocą liny i zaufania, niewidomego sprintera i jego przewodnika. (powoli)
Czarna śmierć i

Skontaktuj się z nami
Zalecane artykuły
Polityka prywatności Wiedza NEWS

Skontaktuj się z nami

Tel.: +86 20 36028881
E-mail:rebacca@litelsolar.com
Wechat: litelsolar
WhatsApp: +86 138 2239 7763
Skype: sun52061
Adres: nr 1718, Airport Rd., Yuncheng St., Baiyun Dist., Guangzhou City, Guangdong, Chiny

Lepszy dotyk, lepszy biznes

Skontaktuj się z działem sprzedaży w Litel Technology

+86 20 3602 8881

Customer service
detect