Ponad 10 lat doświadczenia w produkcji oświetlenia solarnego.rebacca@litelsolar.com
+86 20 36028881

Nawet jeśli nie popełnimy samobójstwa zanieczyszczając środowisko lub przegrzewając Ziemię, to i tak zegar nieubłaganie zmierza w kierunku końca świata – powiedział Jeff Hirsch.
Widzisz, jest mały problem ze słońcem.
Gdy słońce spala wodór w jądrze, powoli się on ogrzewa.
Po około 5 miliardach lat Słońce zacznie przekształcać się w nadmuchanego czerwonego olbrzyma.
Jej zewnętrzna powłoka gazowa rozszerzy się i pochłonie Ziemię, gdy za 7 miliardów lat osiągnie ona szczytowy rozmiar i jasność.
Ale dużo wcześniej, w 1.
Za miliard lat Słońce stanie się jaśniejsze o 11%, co podniesie średnią temperaturę Ziemi do około 50 °C (120 °F).
Spowoduje to ogrzanie oceanu, dzięki czemu woda wyparuje, nie gotując się – to samo dzieje się w przypadku garnka z wodą pozostawionego na nasłonecznionym blacie kuchennym.
Rośliny i zwierzęta będą miały trudności z przystosowaniem się do szklarni, chociaż niektóre pojedyncze szklarnie
Organizmy komórkowe znane jako starożytne bakterie mogą przetrwać.
Ale tylko przez chwilę.
Gdy para wodna przedostanie się do atmosfery, promienie ultrafioletowe ze słońca rozbiją cząsteczki wody, a wodór niezbędny do budowy żywych komórek zacznie powoli wyciekać do przestrzeni kosmicznej.
Jeśli nasze przyszłe pokolenia lub inne osoby będą żyć
Postępuj zgodnie z naszym schematem - aby przetrwać, muszą przenieść się w inne miejsca.
Ale gdzie to zrobić?
Jednym ze sposobów jest wystrzelenie rakiety i przeniesienie się na inną planetę.
W 1930 roku brytyjska nauka
Autor powieści Olaf Steelen opisał przyszłość, w której nasi potomkowie uciekli na Wenus, a później na Neptuna, gdy Ziemia stała się niezdatna do życia.
Wybitni naukowcy, tacy jak Stephen Hawking, popierają ideę zakładania kolonii na Księżycu i innych planetach, aby ludzie mogli przetrwać ewentualną katastrofę niszczącą życie na Ziemi.
Jednak wszystkich sześciu ewakuowano.
7 miliardów mieszkańców Ziemi zostanie wysłanych na orbitę wokółziemską wahadłowcem kosmicznym, co odpowiada miliardowi razy.
Nawet gdybyśmy mogli wystrzelić 1000 wahadłowców dziennie, to i tak potrzeba 2700 z nich, aby przemieścić całą populację planety.
Następnie ludzie muszą się nimi zaopiekować, gdy już dotrą do nowego domu.
Przeprowadzka na inną planetę wiązałaby się z koniecznością jej „przebudowy”, aby zapewnić kolonistom żywność, wodę i tlen.
Dlaczego nie mielibyśmy mieć własnej planety z zasobami, których potrzebujemy?
Podstawy fizyki mówią nam, że rzeczywiście możemy przenosić planety.
Wystrzelenie rakiety w kosmos spowoduje odepchnięcie Ziemi w przeciwnym kierunku, podobnie jak odrzut broni palnej. Nauka-
Autor powieści i fizyk z wykształcenia Stanley Schmidt wykorzystał ten fakt w swojej powieści Grzech przodków, w której kosmici zbudowali gigantyczne silniki rakietowe, aby poruszyć Ziemię.
Przeczytaj inne artykuły naukowe
Science fiction i filmy rozwiązujące problemy mobilnego świata.)
W rzeczywistości jednak Ziemia jest tak ogromna, że rakieta ma niewielki wpływ na jej ruch.
Uruchom miliard-
W porównaniu z obecną prędkością na Ziemi wynoszącą 30 kilometrów na sekundę, rakieta o masie tony lecąca dokładnie w tym samym kierunku zmieniłaby prędkość Ziemi zaledwie o 20 nanometrów na sekundę — grosze.
Niektórzy astronomowie rozwiązali problem przemieszczania się planet, ale nie udało im się rozwiązać problemów w skali czasu, z jaką żyje człowiek.
Greg Laughlin z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz powiedział, że w rzeczywistości projektują eksperymenty myślowe mające na celu zrozumienie dynamiki układu planetarnego.
Dlatego też procesy zachodzące w skali czasu geologicznego są bardzo efektywne.
Gdy znaliśmy tylko nasz własny Układ Słoneczny, dynamika planetarna wydawała się prosta i uporządkowana, ale wraz z odkryciem „gorącego Jowisza” krążącego blisko innych gwiazd sytuacja ta uległa zmianie.
Nie jest możliwe, aby te planety powstały w gorących obszarach, które otaczają – nie ma tam wystarczająco dużo gazu i pyłu, aby mógł powstać tak ogromny świat.
Zamiast tego musieli przybyć tam z bardziej odległego miejsca urodzenia.
Aby zrozumieć, w jaki sposób przekształca się układ planetarny, jego kolega z Santa Cruz Don Coricanski, Laughlin i astronomowie z Uniwersytetu Michigan Fred Adams zadali pytanie, jak poruszyć Ziemię, aby ocieplenie Słońca jej nie zniszczyło.
Na potrzeby swoich obliczeń trzej mężczyźni wybrali orbitę 1 jako ostateczny cel podróży Ziemi.
Odległość od Słońca jest teraz pięciokrotnie większa niż orbita Marsa. W 6.
3 miliardy lat, kiedy słońce jest czerwone
Ogromna scena i 2.
Planeta w tej odległości będzie dwa razy jaśniejsza niż obecnie i otrzyma tyle samo światła słonecznego, ile Ziemia otrzymuje obecnie.
Aby Ziemia mogła przenieść się na orbitę kołową w tej odległości, konieczne jest zwiększenie jej energii orbitalnej o około 30%.
Twierdzą, że jest to możliwe dzięki zmianie orbity zimnych obiektów w odległym Układzie Słonecznym tak, aby mogły one zbliżyć się do Ziemi i przekazać jej część energii orbitalnej.
Obiekty te znajdują się w okręgu na zewnątrz Neptuna, zwanym zimnym obiektem pasa Koibel, a także w bardziej odległej otoczce komet znanej jako obłok Orte.
Ponieważ obiekty te znajdują się daleko od Słońca, energia orbitalna tych obiektów jest stosunkowo niska, co pozwala na zastosowanie opracowywanej metody, mającej na celu odchylenie planetoidy od Ziemi.
Są to zarówno przyciągacze grawitacyjne (statki kosmiczne przelatują blisko obiektów i ściągają je z orbity pod wpływem grawitacji), jak i silniejsze siły działające na masę, które wykopują i wyrzucają odłamki z zimnego ciała, popychając je w przeciwnym kierunku.
A potem są już na orbicie.
Strumień lodu, który paruje z powierzchni, jest dostrajany w wewnętrznym układzie słonecznym przez urządzenie tam wysłane.
Nikt nie chce wysyłać przyszłego Bruce'a Willisa za pomocą rakiety.
Aby tego dokonać, potrzeba dużej ilości broni jądrowej.
„Musisz być bardzo dobry.
Precyzyjna kontrola, której broń jądrowa na pewno nie wytworzy! Powiedział Laughlin.
Około miliona takich podań z bliska będzie skuteczne.
Jeśli podzielimy je równo, oznacza to, że bliski przelot nastąpi co 1000 do 6000 razy, w zależności od tego, czy chcemy osiągnąć orbitę Marsa, gdy Słońce zaczyna parować ocean, czy gdy osiągnie fazę czerwonego olbrzyma.
Na szczęście obiekty te można odtworzyć.
Można je wykorzystać, jeśli będą krążyć wokół Jowisza i Ziemi, aby pobierać energię z olbrzymiej planety i przesyłać ją na Ziemię.
Będzie to ciężka praca i potrzeba będzie cierpliwości, aby przesuwać ziemię na zewnątrz, w miarę jak słońce będzie się nagrzewać.
Stwarza to również ogromne ryzyko, ponieważ obiekty te muszą pokonać odległość ponad 10 000 kilometrów po powierzchni Ziemi.
Obiekty te będą o wiele większe od asteroidy, która zabiła dinozaura, więc mały „ups” może mieć katastrofalne skutki.
Laughlin i współpracownicy potraktowali to bardzo poważnie i ostrzegali w podsumowaniu swojego artykułu: „100-
Najskuteczniej biosferę zdezynfekują obiekty poruszające się z prędkością kosmiczną i o średnicy równej kilometrom Ziemi, przynajmniej na poziomie bakterii.
Nie można przecenić tego zagrożenia.
Colin McInnis, inżynier mechanik ze Strathclyde University, powiedział: „Tego niebezpieczeństwa można uniknąć, stosując ogromny żagiel słoneczny.
Cienki żagiel słoneczny, lustrzany-
To tak jak z filmami, które powstają przy słabym świetle słonecznym.
Pomysł Mackinnesa polega na tym, żeby dać komuś wolne.
Unosząc się na żaglu słonecznym w punkcie blisko Ziemi, ciśnienie promieniowania słonecznego zasadniczo równoważy grawitację Ziemi.
Jego analiza pokazuje, że z fizycznego punktu widzenia odbicie słońca od żagla będzie przyciągać Ziemię i żagiel na zewnątrz, zwiększając energię orbitalną Ziemi i przyspieszając środek masy układu w kierunku od słońca.
McInnes obliczył, że aby nadążyć za tempem ocieplania się Słońca, dysk musi poruszać ziemskim żaglem na zewnątrz 19.
Dwukrotnie większa średnica niż Ziemia
Musi być nachylony w kierunku Słońca pod kątem 35° i znajdować się w odległości około pięciokrotnie większej niż odległość między Księżycem a Ziemią.
Wyobrażał sobie, że zbuduje go w kosmosie, rafinując surowce na bogatej w metale asteroidzie o średnicy 9-9 km.
Nikiel i żelazo z asteroid będą miały grubość 8 mikronów
Gruba folia żaglowa.
Żagle są skomplikowane i duże;
Aby zachować właściwy kształt żagla, zwłaszcza w obliczu zaburzeń grawitacji księżyca, konieczna jest aktywna kontrola.
Mackinnes twierdzi jednak, że obiekty przemieszczające się przez Ziemię z pasa Koiber mają masę 10 000 razy mniejszą niż obiekty rzucane.
Jeffrey Landis, autor książek science fiction i naukowiec NASA, uważa, że ta koncepcja jest rozsądna.
Wygląda na to, że fizyka ma rację, ale oczywiście nie ma żadnej technologii ani projektu umożliwiającego stworzenie żagla słonecznego o średnicy 20 razy większej od średnicy Ziemi, co jest science fiction.
Mackinnes przyznał, że nawet on nie traktował tego pomysłu zbyt poważnie: „Chodziło o piątkowe popołudnie.
Jednak pomimo praktycznych trudności, jakie wiążą się z tymi scenariuszami, symulacja komputerowa Laughlina wskazuje również na realne niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą zabawa orbitami planet.
Orbity planet kształtowane są przez grawitację ich sąsiadów, więc ruch Ziemi zmienia orbity innych planet wewnętrznych w nieprzewidywalny i potencjalnie niebezpieczny sposób.
Jeśli ten ruch zniszczy stabilność Merkurego, cały Układ Słoneczny może popaść w chaos, „co jest bardzo trudne i niemożliwe do opanowania” – powiedział Laughlin.
Chyba że nie mamy innego wyjścia, to może być najlepszy powód, żeby zostawić planetę w spokoju.
Szybkie linki
Skontaktuj się z nami
Lepszy dotyk, lepszy biznes
Skontaktuj się z działem sprzedaży w Litel Technology
+86 20 3602 8881