Ponad 10 lat doświadczenia w produkcji oświetlenia solarnego.rebacca@litelsolar.com
+86 20 36028881

Nowe obiekty w Storm King Art Center oferują zróżnicowany wgląd w życie na szybko zmieniającej się planecie. NEW WINDSOR, NY
Kiedy poczułam poczucie winy i lęk, zdałam sobie sprawę, że znalazłam coś dobrego.
Najpierw uderzyło mnie w oko.
W badaniu przeprowadzonym przez Audubon Society w 2014 roku, 100 ciemnoczerwonych, złotych i niebieskich ptaków, z których wszystkie zostały zidentyfikowane jako zagrożone lub zagrożone wyginięciem z powodu zmian klimatycznych, oceniało ludzi. Około jedna czwarta
Milę dalej pojawiło się coś, co wyglądało jak wieża z czaszek, lecz w rzeczywistości była to kość stalagmitowa.
Biały bęben dzwonka wznosi się z wyspy na stawie.
Tytuł artykułu brzmi „Ludzie” – krzyczeli ludzie.
„Sey in the storm” – myślnik przekreślił słowo, co wydało mi się dziwne.
To fragment hymnu napisanego przez sędziego Jacksona, autora pieśni religijnych, w 1928 roku, dwa lata po huraganie Miami, który zabił setki czarnoskórych pracowników migrujących.
Oba urządzenia są głównymi elementami „Wskaźników zmian klimatu: Artyści”, najnowszej serii Storm King Art Center, w której bierze udział 500 osób. Oba urządzenia próbują stawić czoła coraz bardziej nieuniknionej katastrofie spowodowanej przez człowieka.
Park rzeźb o powierzchni akra w Hudson Valley, Nowy Jork.
Wystawa, której otwarcie odbyło się 19 maja, prezentuje ponad tuzin przemyśleń artystów na temat globalnego ocieplenia.
Niestety, większość prac na wystawie zbliża się do poziomu medytacji osiąganego poprzez pobieranie aplikacji wspomagających uważność.
Znajduje się tam „żywa rzeźba” składająca się z 15 klombów i czterech zestawów paneli słonecznych, które zasilają system nawadniania.
To ładny ogród. Jest dobrze utrzymany.
Jednak jako komentarz na temat zmian klimatycznych, wydaje się on spóźniony o 15 lat i nieco pochopny.
Wiadomo, że jej flora pochodzi z Nowego Jorku, ale obejmuje również kwiaty pochodzące z Azji i Europy.
Panele słoneczne, podobnie jak niedźwiedzie polarne, są synonimem zmiany klimatu.
Można by otoczyć ogród szklarnią i powoli symulować skutki wzrostu temperatur w okolicy.
Downhill to dzieło składające się z ponad tuzina banerów z żenującą grubą skórą i tanią aliteracją w okręgu: „Salute to the superstar”, „grief grid”, „Find the mole model”, „Kill the fungus” i „Look at the sea level”.
„Jeśli to nie wystarczy, żeby student pierwszego roku przypomniał sobie przeszłość-
Podczas rocznych zajęć z pisania po krótkim spacerze dotrzesz do znaku drogowego, który przypomina kierowcy o konieczności pracy na drodze przed tobą.
W świetle rozbłysły napisy: „Neandertalczycy to my”, „Humanitaryzm”, „Uwaga: Huragan, Ludzie”, „Jesteśmy asteroidami”.
„Te prace sprawiają, że ludzie czują się, jakby ich spostrzeżenia były amatorskie - płytkie, oporne. -
Na długo przed wycofaniem się prezydenta Donalda Trumpa z Porozumienia paryskiego, a także przed wycofaniem się Scotta Pruitta, dyrektora generalnego Agencji Ochrony Środowiska, zauważono globalny kryzys.
Polityka wobec zanieczyszczających.
To jest szczególnie frustrujące, bo szukam czegoś więcej.
Po latach czytania raportów na temat zmian klimatycznych, czytania coraz większej liczby przerażających ostrzeżeń naukowców i rozmów z decydentami, których rozwiązania wciąż są zupełnie oderwane od rzeczywistości, w ciągu ostatniego roku poszukuję duchowej perspektywy, która wynika z twórczej refleksji nad tym, co się z nami dzieje.
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku, kiedy przeczytałam „Nowy Jork 2140” Kinsteina Robinsona, antyutopijną powieść o życiu po katastrofie klimatycznej – przypomnienie, że życie może rozkwitnąć nawet w Wenecji.
Podobnie jak kanał, może mieć większe znaczenie niż centrum Manhattanu, gdzie mieszkała część moich rodzin.
Na początku tego miesiąca ukończyłam złote dzieło Claire Vaye Watkins pt. „Cytrus”, które w poetycki sposób przedstawia powstawanie nowych gatunków roślin i zwierząt, nieprzystosowanych do zmieniającego się świata.
Teraz czytam książkę Omara Ala. -
„Amerykańska wojna” w filmie Akkad przedstawia kraj, który ucierpiał w wyniku zniszczeń ekologicznych podczas wojny secesyjnej.
Od czasów słynnego działacza na rzecz ochrony środowiska Billa McGilla, 350 lat temu, świat sztuki przez ponad dekadę lub dłużej rozwijał pewne wizualne intuicje.
Założyciel organizacji zaapelował do artystów, aby skupili się bardziej na zmianach klimatycznych.
Dzieło sztuki ulicznej Isaaca Cordala zatytułowane Small Men's Neck Buried in Water while Adapting to Global Warming (Smukła męska szyja zakopana w wodzie podczas adaptacji do globalnego ocieplenia) powinno zostać zapamiętane jako arcydzieło komentarza politycznego.
Łatwo sobie wyobrazić, że pewnego dnia „podpora” Lorenza Quinna wyglądała, jakby była odległa o tysiąc mil od Kanału Weneckiego i miała dwie ręce podtrzymujące budynek.
W Storm King niektóre z prac o charakterze naukowym pomogły uratować wystawę.
Hara Woltz, Nowy Jork-
Na Wyspach Salomona prowadzone są badania terenowe, w których biorą udział artyści i ekolodzy. W celu gromadzenia danych klimatycznych utworzono potężną stację meteorologiczną, otoczoną cylindrami ustawionymi na różnych wysokościach, które mają odzwierciedlać prognozy wzrostu poziomu morza i topnienia lodu morskiego w Arktyce.
Życie Marka Diona-
W galerii sztuki w Nowym Orleanie początkowo wystawiono duże i małe repliki chaotycznego laboratorium naukowego mieszczącego się w drewnianej chacie zwanej „Stacją Terenową Depresyjnych Biologów Morskich”.
Tutaj odtworzono go przy użyciu okazów ekologicznych z okolicznych obszarów.
W erze radykalnych zmian sztuka musi zadawać radykalne pytania: „Co to znaczy pożegnać się? Smutno nam z powodu naszego życia, ale wciąż czujemy, że jesteśmy w zawieszeniu?”. Wystawa była otwarta do 11 listopada.
Szybkie linki
Skontaktuj się z nami
Lepszy dotyk, lepszy biznes
Skontaktuj się z działem sprzedaży w Litel Technology
+86 20 3602 8881